BMW Warsaw Sailing Days. Bez wiatru i z wiatrem.

26 sierpnia. Flauta.Słońce iskrzące się w falach wywoływanych przez skutery i motorówki. Oczekiwanie na wiatr i na start.

W końcu flaga AP zostaje zdjęta. Rozpoczyna się procedura do pierwszego wyścigu. Czuć powiew rywalizacji. Trzeba szukać wiatru, obserwować wodę. Liczy się technika.
W słabych warunkach wiatrowych pierwsza metę przekracza załoga jachtu Legionowo ze sternikiem Krzesimirem Sieczychem. Na drugim miejscu melduje się Merlin.pl z Dominikiem Ostrowskim za sterem. Trzecie miejsce należy do załogi jachtu Arfido z Michałem Kaczmarkiem.
Drugi wyścig. Wydaje się, że warunki będą podobne. Niestety wiatr siada. Metę jako pierwszy przekracza Johnny Black z Radosławem Żurkiem za sterem, który wystartował z falstartu i musiał wrócić na linię startu. Na jeziorze flauta. Zatrzymała ona większość jachtów. Na minutę przed zamknięciem mety wyścig kończy Arfido. Pozostali walcząc z brakiem wiatru oraz własną cierpliwością nie zmieścili się w regulaminowym czasie.
„Widząc, że wiatr zgasł, a do mety jeszcze daleko, podjęliśmy decyzję, by płynąć do portu” – mówi Piotr Wawrzewski z jachtu PGST. Tam, na lądzie czekał na uczestników wyśmienity poczęstunek.

27 sierpnia. Jest wiatr. Wszyscy radośni i podekscytowani schodzą na wodę. Start punktualnie o 10.00. Silny wiatr dochodzący do 20 węzłów pozmieniał ustawienia w grupie. Ołowiane chmury i burza zawisły nad załogami dosłownie i w przenośni.
W takich warunkach świetnie radziła sobie załoga jachtu Kontra, ze sternikiem Michałem Pałaszem, dwa razy zajmując drugie miejsce. Hiab z Markiem Kloską z powodu uszkodzenia płetwy sterowej musiał wycofać się z wyścigów.
„Dzisiaj przez 5h na wodzie, zrobiłam chyba ze 200 brzuszków, balastując” – śmieje się Agata Czarmińska z jachtu Legionowo.
W ciągu 2 dni rozegrano 5 wyścigów w skrajnie pogodowych warunkach; od flauty po burze i porywisty wiatr. Pierwsze miejsce zajęła załoga jachtu Arfido ze sternikiem Michałem Kaczmarkiem. Na drugim miejscu uplasował się Dominik Ostrowski i Merlin.pl. Trzecie miejsce przypadło jachtowi Johnny Black z Radosławem Żurkiem.
Wszystkim serdecznie gratulujemy i dziękujemy organizatorom za doskonałą organizację, a przede wszystkim atmosferę.
Spotykamy się w najbliższy weekend na Mistrzostwach Warszawy w Nieporęcie.

AC